czwartek, 26 lipca 2012

Jonathan Jackson.

Imię i nazwisko: Jonathan Jackson

Data urodzenia, wiek: 17.05.1994r. Jak widać lat 18.

Pseudo: Jon.

Pochodzenie: Północna część Anglii - Newcastle
Charakter: Jonathan jest osobą raczej pogodną, wiecznym optymistą, który w każdym będzie chciał znaleźć choć krztę dobra. Twierdzi, że nikt nie jest tak do końca zły, a nawet jeśli to powód tkwi w przeszłości lub wspomnieniach każdego. Raczej trudno go zdenerwować. Zasmucić jest już łatwiej, bo jak każdy z nas ma swoje gorsze dni. Bardzo łatwo przywiązuje się do ludzi, traktuje ich jak prawdziwą rodzinę, gdyż w swoim dzieciństwie tak na prawdę nigdy nie czuł się prawdziwie kochany. Zawsze był w cieniu brata i choć nigdy się do tego nie przyznał i nie dawał po sobie tego poznać, bolało go to niemiłosiernie. Dlatego też stara się zawsze pokazać innym swoją sympatię, by i oni nie czuli się samotni.
Rasa: Człowiek.

Co lubi: Jest strasznie dużo rzeczy, które lubi. Na przykład słodycze. Poza tym ciepło, którego zawsze brakowało mu w Anglii. Kolejną rzeczą jest natura. Należał do skautów, więc w lesie z mapą raczej się nie zgubi. Mimo wszystko lubi dzieci i pewnie z wzajemnością. I nie, nie jest pedofilem.

Czego nie lubi: Gdy ktoś wpycha się z butami w czyjeś życie. Ludzi, którzy uważają, że mogą bezpodstawnie kogoś oceniać. Na prawdę nie cierpi, gdy ktoś jest smutny, a on nie potrafi owego humoru poprawić. Poza tym nie lubi większości mięsa, choć za wegetarianina się nie uważa. Po prostu jest raczej wybredny.

Ranga: No cóż.. Jak już się zgłosił to już niech będzie ten ogrodnik. Tak na prawdę zna

Numer pokoju: W końcu nie będzie mieszkał u kogoś na gapę, więc bierze pokój numer 8.

Dodatkowe informacje: 
-Ma starszego brata - Matt'a.
- Jego rodzice mieli go dość, więc po prostu go wywieźli, do czego oczywiście się nie przyznają. Dlatego właśnie znalazł się w tym miejscu.
- Jego małym fetyszem są włosy.
 -Czekolada wywołuje u niego stan euforii, wręcz głupawki. Po niej za często się śmieje.
-Ma wybitny talent do poprawiania ludziom humoru.
-Niektórzy uważają, że na prawdę ma talent do śpiewania, jednak on boi się tego, że zostanie wyśmiany, więc nigdy nie zdarzyło mu się śpiewać publicznie.
-Nakrył kiedyś matkę, jak zdradza jego ojca.

3 komentarze:

  1. Aż się przywitam, żeby nie było.
    Czeeść, ładna notka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć, Słońce cześć. I cześć Diavol. I nadal chcę swoje ciastko.

    OdpowiedzUsuń