czwartek, 31 stycznia 2013

Hotelowe Opowieści

Diavol zgwałcił raz dziewczynę
Miała chyba lat szesnaście
I do tego kwaśną minę
A piersi dwanaście

Hej - ho kolejkę nalej
Hej - ho szklaneczki wznieśmy
To zrobi doskonale
Naszym opowieściom

Żyła w mieście cnotka Kiri
Co żelazną błonę miała
Więc koszule wciąż zbierała
I rzewnie płakała

Hej - ho kolejkę nalej...

Jurij bawi się w pedofa
Biednej Flo trusiki maca
Lecz gdy spojrzy na butelkę
To nagle ma kaca

Hej - ho kolejkę nalej...

Była raz Ruda Kostucha
Co to wszystkich w dupie miała
Pansexual się podobał
Acz nie wyjebała

Hej - ho kolejkę nalej...

Kochał uke nasz wspaniały
Rayem wszyscy go ty zwali
Lecz załapał to znaczenie
I zrobił się seme

Hej - ho kolejkę nalej...

Silver znowu za Jurijem
Seksu żądny tutaj gania
Lecz jak dostał w dupę kijem
Szybko przestał ganiać

Hej - ho kolejkę nalej...

Żył raz facet dziwny nieco
Ruchał wszystko co się dało
Nikt nie wiedział co to było
Cin się nazywało

Hej - ho kolejkę nalej...

Chodziło nam po hotelu
Małe coś aseksualne
Nie dostaniesz jej ty cwelu
Flo to dziecko nierealne


Część Apajki część moja :3 Mam nadzieję że nikt się nie obraził.. o-o xD





3 komentarze:

  1. No mialam nadzieje ze sie spodoba xD i licze na wen tworcza bo paru jeszcze brakuje xD

    OdpowiedzUsuń