poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zdrastwujtie!


 http://i700.photobucket.com/albums/ww10/Cassandra88/Male/at___chumah_by_id_boomer-d2zqnpn.png

Kim jestem? Ruskiem. Pełnej krwi ruskiem. Nazywam się Cin i nikomu nie wyjawiam swojego prawdziwego imienia i nazwiska. Nie próbuj, nie dowiesz się i tak. Nie masz najmniejszych szans. Mam dwadzieścia siedem lat. Stara dupa ze mnie, nie?

Jako dziecko mieszkałem z rodziną w Moskwie, ale musieliśmy  się przeprowadzić na wyspę przez co gdy mówię nie da się wyczuć rosyjskiego akcentu. Rodzice chcieli bym umiał swój ojczysty język dlatego uczyli mnie go przez co czasami zdarza mi się jeszcze mówić po rosyjsku. Jak na ruska przystało mam mocną głowę i potrafię wytrzymać długo w niskich temperaturach. Moja jakże wesoła rodzinka wysłała mnie do szkoły wojskowej. Dlaczego? Dlatego że brałem udział w nielegalnych wyścigach samochodowych gdy miałem siedemnaście lat. Straciłem prawą rękę, a zyskałem blizny po prawej stronie ciała. Benzyna się zapaliła a jakoś niefortunnie byłem w niej uwalony. Dobrze że moi kumple dali radę to opanować inaczej byłoby źle. Twarz, bark, pierś, cały bok. Aż do biodra ciągną się blizny. Mój kumpel który był zwariowanym inżynierem musiał przetestować swój nowy projekt. Protezę, a ja się nadawałem na królika doświadczalnego. Po paru latach testów i dopracowywania jej uzyskałem w pełni sprawną kopię ręki. Metalową, wytrzymałą, skomplikowaną.

Wygląd.. Dwieście pięć centymetrów wzrostu, czarne włosy do ramion. Proste. Falują się tylko gdy jest wilgotno. Zielone oczy z czego lewe jest zamglone przez co ma mleczno zieloną barwę. Miętową. Prawe ma jaskrawy odcień zieleni. Kolczyk w brwi, trzy  pod dolną wargą ale często ich nie mam. Na plecach mam tatuaż przedstawiający martwą czarną panterę oraz kruka wydziobującego jej oko. Zwierzęta oświetla blask księżyca w pełni.

Najczęściej noszę czarne koszulki i do tego ciemne spodnie. Buty. Wojskowe lub glany, zależy na co mam ochotę. Płaszcz do kostek z wieloma kieszeniami w których mam pełno różnych rzeczy. Czasami trafi się wódka, czasami buteleczka benzyny. Nigdy nie mogę znaleźć tego co akurat jest mi potrzebne.
Jestem sztywniakiem. Chyba że akurat coś mi odbije to mogę nawet zatańczyć kalinkę. Tak, umiem ją zatańczyć i się do tego nie przyznaję chociaż robię to w tej chwili. Z reguły udaję wredną osobę choć nią nie jestem. No i.. nie wiem co jeszcze mogę dodać. Poznacie mnie i mój zajebisty charakter. Ah, ta moja skromność.

A teraz w skrócie o mnie. Erotoman, pedofil, zoofil i inne fil pewnie też. Nie robi mi różnicy chłopak czy dziewczyna. No, prawie żadnej. Mam rybki. Dokładniej piranię. Stalina. I wielkie akwarium. Ale w swojej.. "bazie". Nikomu nie powiem gdzie ona się znajduje bo mam tam wielkie zapasy. I jedzenia, i broni. No i mam tam też swój ukochany motor. Ale brakuje mi benzyny. Nie wiem co się stało z dwoma baniakami które miałem. Pewnie zostawiłem je w domu. Ah, ta skleroza.

Co zrobiłem gdy wybuchła epidemia zombie? Spierdzieliłem do bazy, proste. Samochodem który gdzieś sobie w niej stoi tak jak mój motor. Dlaczego miałem bazę? Przeczucie. I coś mi mówiło żeby ją zrobić. No i opłacało się. Moje kochaaane zapasy których po dobroci nie oddam. Mimo tego iż epidemia długo trwa wciąż mi dużo wszystkiego zostało. Mięso, jakieś żarcie w puszkach. A co najważniejsze mam dużo wódki. Bardzo dużo. Moja ruska natura kazała mi ją zabrać. Trochę czasu przeżyłem w tej bazie, potem zacząłem wędrować po wyspie aż znalazłem hotel. I tak to się zaczęło. Niby  krótko Was znam ale tak jakoś się chyba przywiązałem do Was.

Cierpię na analgezję wrodzoną do której już przywykłem. Dzięki niej nie darłem się jak baba gdy płonąłem i gdy miałem.. odszarpaną rękę. Jeden plus, nie?

Pokój o numerze trzynaście poproszę.

[Wiem, dostanę pewnie opiernicz za notkę ale warto było. Cin tak naprawdę nazywa się Iwan Iwanow Iwanowicz. Ale. Zgodnie z zasadami RPG wiedzą o tym tylko autorzy. Postać może dowiedzieć się tylko jeśli powie jej o tym inna postać. Tak samo jak z położeniem bazy Cina. Nikt nie wie c: Wybaczcie błędy, składnię i to że bez sensu ta notka jest. Nie umiem pisać. A proteza. Jako że nie umiem jej opisać to jest to coś w stylu takiej protezy jaką ma Edward Elric z FMA. Cała ręka, o. *Mądre.* No tak jak jego jest proteza Cina, jeju.  ]

14 komentarzy:

  1. Nareszcie Dziadek Cin zrobił note xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Cin nie mów tak. Całkiem nieźle wyszła Ci notka :) A w ogóle to witaj

    OdpowiedzUsuń
  3. AAA, DZIADEK CIN! *-* Diavol, kiedy idziemy mu szukac zonyJ? co do noty: nie piernicz jest o wiele lepsza od coponiektorych... *np mojej...* i naprawde fajna xD

    A Apajan przeinaczyla. Mialo byc ze masz cichcem nie gwalcic sarenek i kur zombie xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Jemu to i tak wszystko jedno, można dać mu kota i tak będzie zadowolony xDD To wszystkofil.

    OdpowiedzUsuń
  5. kota nie oddam!! >.< ale kure zombie moge poswiecic... xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma kur zombie ;_; Rayan mówił, że są koty zombie i psy zombie .o. Kur zombie nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty i tak Kirley lubisz gwałcić ludzi... i nie tylko łyżką *śmiech*

    I kolejny Rosjanin! Coś czuję, że moja chęć oryginalnego pochodzenia spaliła się na wstępie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam oryginale pochodzenie xD Urodziłem się na wyspie! I chyba nikt prócz mnie o.o

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja w Polsce! I tez jestem sama xd

    Diavol narzekasz. Damy mu zombie-sarne i niech cieszy xD ewentualnie ciebie... *chowa sie za poduszka*

    Paja... Ja nie gwalce... I nie kastruje U.U przynajmniej nie zbyt czesto x3

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj weeź.... Jak nie bedziesz chcial to cie nie oddam... *pacpaca*

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie chcę być niczyją właśnością @_@

    OdpowiedzUsuń
  12. O.O a to jestes czyjakolwiek? Ja mowie ze cie nie oddam bo z kim bede spac....? ;-;

    OdpowiedzUsuń